Miałam pisać w święta, ale z tego co widzę, albo nikt tu po prostu nie chce wchodzić, albo wszyscy gdzieś powyjeżdżali na święta i nie mają neta. No cóż. Tak wpadłam, bo znalazłam jeden fajny filmik, który wykorzystałam na thinspiration. Oczywiście jest na nim moja ukochana Taylor :) Wahałam się trochę czy wstawić, ale skoro to blog o takiej tematyce, to nie widzę przeszkód.
Ona tu jest taka chuda, że dzięki niej prawie nic dziś nie jadłam. Chciałam jeszcze wspomnieć, że jest kilka ich nowych piosenek, które są wprost genialne. Under the water urzekła mnie już po 10 sekundach od włączenia. Mistrzowska, serdecznie polecam. Można powiedzieć, że zagrzewa do walki :) Taka moja muzyczna thinspiration.
+ chciałam serdecznie podziękować wszystkim, którzy dodali się do obserwowanych. Ja również obserwuję Wasze blogi i staram się jak najczęściej komentować. Jeśli przez dłuższy czas tego nie robię, to proszę się przypominać :)
a jeśli jeszcze nie jesteś wśród obserwowanych, to byłabym wdzięczna jakbyś się tam dodała :) Z góry dziękuję. Trzymajcie się chudo!
wtorek, 10 kwietnia 2012
czwartek, 5 kwietnia 2012
5. Czwartek
Tak jak przypuszczałam, dostałam szlaban. Do poprawienia ocen. Ale już wyglądają nieco lepiej, więc korzystając z okazji postanowiłam wpaść. Nie będę już pisać, jaka jestem na siebie zła na wszystko, co robię, bo nie mam już siły. To wszystko mnie przytłacza. Słucham teraz Ed'a Sheerana, tak żeby mnie coś zainspirowało.
Jako że idą święta, postanowiłam dodawać posty codziennie, żeby Wam dać motywację do powstrzymania się od obżarstwa :) Mam nadzieję że mi samej też się uda. Z obiadem trochę przesadziłam, więc do kolacji nic nie jem, a potem ewentualnie wafle ryżowe, bo mam na nie teraz jakąś fazę. Jak tylko mam zły humor- wafle. Jeden wystarczy, żebym poczuła się lepiej. Polecam, to działa.
Muszę przyznać, że chyba w końcu biorę się w garść. Tą notkę pisałam przez dwa dni, ta część jest już z kiedy indziej, więc trochę się pozmieniało od tego co wyżej napisałam :) Jakoś potem się ogarnęłam i już nie jadłam tak dużo, nawet mi się nie chciało. Dziś jest pięęękna pogoda, więc chyba wezmę się w garść i wyjdę na dwór. See ya :)
Jako że idą święta, postanowiłam dodawać posty codziennie, żeby Wam dać motywację do powstrzymania się od obżarstwa :) Mam nadzieję że mi samej też się uda. Z obiadem trochę przesadziłam, więc do kolacji nic nie jem, a potem ewentualnie wafle ryżowe, bo mam na nie teraz jakąś fazę. Jak tylko mam zły humor- wafle. Jeden wystarczy, żebym poczuła się lepiej. Polecam, to działa.
Muszę przyznać, że chyba w końcu biorę się w garść. Tą notkę pisałam przez dwa dni, ta część jest już z kiedy indziej, więc trochę się pozmieniało od tego co wyżej napisałam :) Jakoś potem się ogarnęłam i już nie jadłam tak dużo, nawet mi się nie chciało. Dziś jest pięęękna pogoda, więc chyba wezmę się w garść i wyjdę na dwór. See ya :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)

