Jestem wykończona. Miałam się zebrać wczoraj, żeby coś tu naskrobać, ale to tempo mnie przytłacza. Ciągle jakieś kartkówki, sprawdziany.. Nawet nie mam czasu na spanie! Śpię po 5-6 godzin. Normalnie mi to wystarcza, ale przy tej ilości nauki, nie dość, że nic mi nie wchodzi, to muszę jeszcze jakieś lekcje robić.. I tak z każdego przedmiotu! Czy oni naprawdę nie mogą zrozumieć, że mamy jeszcze inne życie oprócz szkoły? Gdyby oni teraz mieli się tyle uczyć, to by nas zrozumieli. No ale cóż..
Dieta, jak to dieta- czasem lepiej, czasem gorzej. Pozwoliłam sobie dziś na trochę słodkości, ale za to kolacja będzie skromna. Mama jest w pracy, więc ojczulka łatwo będzie wykiwać z jedzeniem :)
A tutaj thinspiracja na dziś:
Dziewczyno, daj mi te nogi! Oddam Ci za nie całe góry żarcia. Zgoda?

Nauczyciele są pod tym względem pojebani. Zero życia tylko nauka- tak się nie da. A co do diety to dobrze że kończy się na kilku słodkościach i nic więcej. A nogi tej dziewczyny - śliczne
OdpowiedzUsuńCzekam na kolejne thinspiracje i notke!
OdpowiedzUsuńCudowne ma nogi, cudowne.
OdpowiedzUsuńW szkole też to mam, po feriach jest cholerny natłok głupich sprawdzianów, kartkówek i innych "nauczycielskich doskonałości". No i kochana! Wystrzegaj się słodkości, powiem Ci. Lepiej nie zjeść nic, niż zjeść jedno ciastko i później walczyć ze smakiem pozostającym w ustach. Chyba, że umiesz się powstrzymać, w takim wypadku jako nagroda mała słodkość jest ok :)
Dodaję do linków i będę wspierać, tak, jak tylko mi się uda.
{bisbiglio.blog.onet.pl}